Żele intymne  Jest 11 produktów.

Żele intymne zapewne niejednemu kojarzą się z niepotrzebnym wydatkiem. Czy jednak naprawdę tak jest? Niekiedy są koniecznością, gdy problemy z naturalny nawilżeniem są przyczyną dyskomfortu dla obojga partnerów, a czasem są po prostu sposobem na nowe doznania w sypialni... lub w każdym innym miejscu.

Ślisko znaczy lepiej

Pierwsza myśl na dźwięk słów "żel intymny"? Nawilżenie, gdy to naturalne jest zbyt małe. Powodów może być wiele: dawniej odczuwany dyskomfort, tabletki antykoncepcyjne lub inne problemy natury medycznej. W takich sytuacjach żel intymny okazuje się prawdziwym wybawieniem, bo nie tylko znacznie ułatwia sam stosunek, ale też chroni przed negatywnymi odczuciami. Wbrew pozorom jest potrzebny nie tylko kobietom - dla mężczyzn takie dodatkowe nawilżenie to dodatkowa przyjemność.

Ale żele intymne to nie tylko sposób na problemy z naturalnym nawilżeniem. Dziesiątki rodzajów do wyboru to tysiące różnych możliwości zastosowania. Bo czy żel do masażu nie będzie idealnym sposobem na rozpoczęcie gry wstępnej i rozpalenie partnerki lub partnera? A może będzie wymarzonym sposobem na danie drugiej połówce przyjemności, na którą zasługuje? Na tym nie koniec, bo żele do masażu to nie jedyny rodzaj żeli intymnych. Jest ich znacznie więcej, a także są znacznie ciekawsze.

Żele chłodzące i rozgrzewające to wyjątkowe doznania dla obojga. To coś, co sprawdzi się lepiej od kostek lodu czy ciepłego wosku do masażu (polecanego tylko dla osób z doświadczeniem i spragnionych naprawdę mocnych doznań). Na tym można by zakończyć naukę o żelach intymnych, ale wtedy pominęłoby się te najciekawsze, czyli żele potęgujące doznania i żel stymulujący dla kobiet. W obu przypadkach doznania są nieporównywalne z niczym innym. A najlepsze w nich jest to, że nie zostaną odebrane jako lenistwo partnera (w myśl zasady: użyję żelu, nie będę musiał się starać), ale jako ukłon w stronę partnerki. Ukłon wyjątkowy i, cóż, seksowny. Dlatego żele intymne to nie zło konieczne - to przyjemność w tubce i urozmaicenie zabaw.

Tysiąc smaków przyjemności

Niech podniesie rękę ten, kto nigdy nie próbował lub nie myślał o wprowadzeniu jedzenia do sypialni. Jedzenia spożywanego bezpośrednio z ciała drugiej osoby. A co jeśli zamiast brudnej zabawy można połączyć dwa w jednym i sięgnąć po żel smakowy? Zapewni idealne nawilżenie, sprawdzi się podczas masażu, a przy tym będzie można szybko po nim posprzątać... własnym językiem. To ostatnie z pewnością zostanie docenione nie tylko przez pedantów. Taki rodzaj sprzątania będzie jedynie wstępem do znacznie "brudniejszych" zabaw.