Lubrykant to jeden z tych produktów, po który sięga się z bardzo różnych powodów - dla większego komfortu, przy okresowej suchości, podczas korzystania z prezerwatyw czy akcesoriów. Wybór na półce bywa przytłaczający: wodne, silikonowe, smakowe, rozgrzewające. Czym właściwie się różnią i na co zwrócić uwagę przy zakupie? Po kolei i bez owijania w bawełnę.
Czym jest lubrykant i kiedy się przydaje?
Lubrykant to preparat - najczęściej w formie żelu - który zmniejsza tarcie i poprawia komfort podczas zbliżeń. Korzystanie z niego wcale nie musi wynikać z problemów z naturalnym nawilżeniem. Bywa, że nawilżenie pojawia się, ale w ilości niewystarczającej do pełnego komfortu, albo gdy używamy prezerwatywy czy akcesoriów. Sięgają po niego zarówno osoby, które chcą po prostu zwiększyć przyjemność, jak i te, które okresowo odczuwają dyskomfort.
Okresowo mniejsze nawilżenie może mieć wiele przyczyn - od poziomu pobudzenia, przez stres i zmęczenie, po zmiany hormonalne. Jeśli jednak suchość, pieczenie czy ból utrzymują się dłużej, lubrykant rozwiązuje tylko objaw, a przyczynę warto omówić z lekarzem.
Rodzaje lubrykantów - baza ma znaczenie
Najważniejsza różnica między produktami to baza, na której powstały. To ona decyduje o trwałości, odczuciu i o tym, z czym lubrykant można bezpiecznie łączyć.
Na bazie wody - najczęściej polecane na start. Dobrze tolerowane, łatwe do zmycia, zgodne z prezerwatywami lateksowymi i z akcesoriami silikonowymi. Wadą jest to, że dość szybko się wchłaniają lub wysychają, więc czasem trzeba dołożyć kolejną porcję lub spryskać je wodą. To w tej grupie najczęściej znajdziemy proste, hipoalergiczne formuły.
Na bazie silikonu - dają wyraźnie dłuższy i bardziej „jedwabisty" poślizg, są trwałe i sprawdzają się w wodzie. Wystarcza ich niewiele. Można je stosować z prezerwatywami lateksowymi, ale nie nadają się do akcesoriów silikonowych, bo mogą uszkadzać ich powierzchnię.
Na bazie olejów - najmniej liczna i najbardziej kłopotliwa grupa. Tłuszcze osłabiają lateks, co zwiększa ryzyko uszkodzenia prezerwatywy, a produkt trudniej się zmywa. Z tych powodów rzadko są pierwszym wyborem.
- Wodny - prezerwatywy lateksowe TAK, akcesoria silikonowe TAK, woda NIE
- Silikonowy - prezerwatywy lateksowe TAK, akcesoria silikonowe NIE, woda TAK
- Olejowy - lateks NIE (osłabia prezerwatywę), trudny do zmycia
- Hipoalergiczny - zwykle baza wodna, bez barwników, smaku i zapachu
Na co zwrócić uwagę w składzie?
Skóra i błony śluzowe okolic intymnych są wrażliwe, więc skład bywa ważniejszy niż reklamowe hasła. Przy wyborze warto patrzeć na kilka rzeczy:
- pH - im bliższe naturalnemu pH okolic intymnych, tym mniejsze ryzyko podrażnienia delikatnego środowiska,
- osmolalność - bardzo „gęste" osmotycznie formuły (często z dużą ilością gliceryny czy glikoli) mogą wysuszać błonę śluzową; łagodniejsze są produkty o niższej osmolalności,
- substancje zapachowe i barwniki - przy skórze skłonnej do podrażnień lepiej ich unikać,
- prostota składu - krótka lista składników to mniejsze ryzyko reakcji; stąd popularność formuł hipoalergicznych.
Lubrykanty smakowe, rozgrzewające i chłodzące
Poza klasycznymi żelami nawilżającymi dostępne są warianty „sensoryczne". Lubrykanty smakowe i zapachowe są pomyślane głównie z myślą o pieszczotach oralnych. Produkty rozgrzewające i chłodzące zawierają składniki dające wrażenie ciepła lub przyjemnego chłodu - ich rolą jest urozmaicenie doznań. Ponieważ takie formuły są bogatsze w substancje aktywne, częściej bywają odczuwane przez wrażliwą skórę, dlatego warto wprowadzać je ostrożnie i obserwować reakcję.
Skóra wrażliwa i skłonna do podrażnień
Osoby z wrażliwymi okolicami intymnymi albo skórą skłonną do alergii najlepiej czują się przy prostych formułach: bez barwników, substancji zapachowych i zbędnych dodatków. Dobrze tolerowane bywają żele z kojącymi składnikami pielęgnacyjnymi, takimi jak aloes, pantenol czy wyciąg z rumianku - łagodzą uczucie dyskomfortu i otarć. W szerokim wyborze żeli intymnych i lubrykantów warto kierować się przede wszystkim krótkim, przejrzystym składem i bazą wodną.
Jak stosować lubrykant?
Zasada jest prosta: zacznij od niewielkiej ilości i dołóż w razie potrzeby - przy żelach silikonowych naprawdę wystarcza kilka kropli. Preparat można nanieść na okolice intymne lub bezpośrednio na prezerwatywę czy akcesorium. Jeśli żel wodny wyschnie w trakcie, zamiast dokładać dużą porcję, często wystarczy zwilżyć go odrobiną wody. Po wszystkim okolice intymne warto delikatnie umyć - łatwiej zrobić to z produktami wodnymi niż olejowymi.
Warto też zwrócić uwagę na trwałość po otwarciu i datę przydatności - przeterminowana formuła gorzej się sprawdza i częściej podrażnia. Wygodnym rozwiązaniem na początek lub w podróż są jednorazowe saszetki: pozwalają przetestować kilka rodzajów bez kupowania dużego opakowania i sprawdzić, co najlepiej odpowiada obojgu partnerom.
Lubrykanty - co zapamiętać?
Najlepszy lubrykant to ten dopasowany do sytuacji i tolerancji skóry. Wodny jest bezpiecznym, uniwersalnym wyborem i dobrze współpracuje z prezerwatywami oraz akcesoriami; silikonowy daje dłuższy poślizg i sprawdza się w wodzie, ale nie z zabawkami silikonowymi; olejowy najlepiej omijać przy lateksie. Przy wrażliwej skórze stawiaj na krótki skład bez zapachu i barwników, a utrzymujące się dolegliwości skonsultuj z lekarzem.
- Lubrykant zmniejsza tarcie i zwiększa komfort - korzystanie z niego nie wymaga żadnego „powodu medycznego".
- Baza decyduje o wszystkim: wodna - uniwersalna, silikonowa - trwała, olejowa - kłopotliwa przy lateksie.
- Wodny lubrykant pasuje do prezerwatyw i akcesoriów; silikonowy nie nadaje się do zabawek silikonowych.
- Przy wrażliwej skórze wybieraj proste, hipoalergiczne formuły o pH bliskim naturalnemu i niskiej osmolalności.
- Uporczywa suchość, pieczenie czy ból to sygnał do konsultacji z ginekologiem, a nie do kolejnego żelu.









Komentarze (4)